Wytrawne muffiny z ziołowym tofu

To, jak fantastyczną sprawą są wytrawne babeczki, odkryłam już dawno temu. Niestety niezbyt często przychodzi mi je robić, bo nie ma co ukrywać – zmagam się z takim małym potworem, który siedzi głęboko w moim brzuchu i głośno domaga się wszystkiego, co słodkie 🙂 Tak więc, jak już mam coś piec, to najczęściej są to słodkości.

W każdym razie, jak już Wasz “potworek” będzie siedział cicho i da Wam poeksperymentować z wytrawnymi wypiekami, to koniecznie wypróbujcie ten przepis 😛 Babeczki są mega aromatyczne, syte i baaardzo dobre 🙂

Wytrawne muffiny z ziołowym tofu

Porcje
Przygotwaniemin.
Gotowaniemin.
Kaloriekcal

Składniki

  • 1,5 szklanki mąki (ja użyłam 1 szkl pszennej i 0,5 szkl żytniej razowej)

  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

  • 0,5 łyżeczka sody

  • 1 szklanka mleka sojowego

  • 2 łyżki musu dyniowego

  • 1/2 szklanka oliwy z oliwek

  • 1,5 łyżeczki soli

  • garść czarnych oliwek

  • 250 g tofu ziołowego (ja użyłam tofu BIO Polsoi)

  • 150 g suszonych pomidorów

  • garść liści bazylii

Sposób przygotowania

  • W dużej misce łączymy wszystkie suche produkty z pokojonymi oliwkami, pomidorami i tofu.
  • Następnie dolewamy składniki płynne i dobrze mieszamy.
  • Masę przekładamy do papierowych foremek i pieczemy godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj „Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy „okiem dietetyka”.


Smacznego! Diana

Komentarze

  1. W przepisie jest 1,5 szklanki maki, a potem w nawiasie 1,5 szklanki Pszennej i 1 szklanka żytniej. Zakładam ze powinno być 0,5 pszennej i 1 żytniej tak?

    • Faktycznie mój błąd 🙂 Już poprawiłam przepis. 1 szklanka pszennej, 0,5 żytniej razowej. Możemy odwrócić proporcje, ale wtedy muffiny będą bardziej zbite i mniej wyrosną 🙂

  2. Pysznie wyglądają te muffiny, czasem robię tez takie z dodatkiem tartej lub podsmażonej cukinii i papryki czerwonej. Pycha!

  3. nie jestem fanką oliwek, więc jakby tak je odjąć od tego przepisu to byłabym usatysfakcjonowana… tak, muszę je kiedyś upiec i poczęstować bliskich 🙂

Dodaj komentarz