Zielone smoothie

Zielone smoothie – najlepsza multiwitamina na świecie

Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na zielone smoothie, które robię dosłownie codziennie. Do ostatecznej receptury koktajlów dochodziłam dosłownie kilka lat. W tym momencie mogę się podpisać pod tymi przepisami prawą ręką, lewą ręką i obiema nogami. Mają fantastyczny skład, są niesamowicie odżywcze, mogą służyć za codzienny suplement strategicznych składników odżywczych w diecie wegan, do tego mają świetną konsystencję i smak. Poznajcie moje ukochane zielone smooothie.

W swoim wpisie „7 informacji o diecie roślinnej, które powinien znać każdy weganin” pisałam mi.in. o składnikach, które faktycznie stanowią problem na diecie wegańskiej. To moje ukochane zielone smooothie można faktycznie traktować jako codzienny suplement diety, ponieważ w 1 porcji dostarcza aż 250% kwasów omega-3, ćwierć dziennego zapotrzebowania na wapń i średnio około połowę dziennej dawki żelaza. Nieźle nie? Dokładnie to samo zielone smoothie bardzo często zalecam też w swoim gabinecie dietetycznym osobom, które są na diecie roślinnej, albo borykają się z anemią spowodowanej niedoborem żelaza.

Taki koktajl owocowy fantastycznie nadaje się jako przekąska, posiłek przed treningiem, czy po prostu deser. W smaku potrafi być bardzo słodkie (zależy, jak dojrzałych owoców użyjemy), absolutnie nie trzeba go dosładzać, a zblendowaną w nim zieleninę czuć delikatnie, niezbyt nachalnie. Własnie dzięki temu ten koktajl stanowi fantastyczny sposób przemycania wartościowych zielonych liści do diety dziecka.


Poniżej wstawiam swoją infografikę, która przedstawia, ile dobrych rzeczy dostarcza taki pół litrowy kufelek zielonego smoothie:


Smoothie z natki pietruszki

Porcje

2

Przygotwanie

5

min.
Gotowanie

5

min.
Kalorie

175

kcal

To smoothie jest niesamowicie odżywcze, słodziutkie, aksamitne i lekko kwaskowate w smaku.

Składniki

  • pęczek natki pietruszki ( ok. 50g)

  • 1 dojrzały banan

  • 1 pomarańcza (lub kwaśne jabłko/ gruszka/ 2 kiwi/ 2 brzoskwinie)

  • 2 łyżki całego siemienia lnianego

  • 1 szklanka wody wysokomineralizowanej ( u mnie Staropolanka 2000)

Sposób przygotowania

  • Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy ok 2-3 minut (jeśli macie blender o słabszej mocy – dłużej). Ostatecznie konsystencja smoothie powinna być aksamitna, nie trawiasta. Nie powinniście czuć strzępków zieleniny na języku.
  • Smoothie blandowane z siemieniem lnianym najlepiej wypić do 5 minut po przyrządzeniu, inaczej zrobi nam się lekki kisiel 😉
  • Z każdej porcji wychodzi ok. pół litra przepysznego, zielonego smoothie.

Okiem dietetyka

  • Ten koktajl składa się głównie z produktów niskoprzetworzonych, ma sporo wartości odżywczych, błonnika i dobry stosunek kaloryczności do nasycenia – jedz go intuicyjnie (bez potrzeby ograniczania ilości) i przyrządzaj tak często, jak masz na to ochotę.
  • 1 porcja z tego przepisu będzie dobrym źródłem zdrowych tłuszczów w Twoim posiłku i sporej ilości warzyw i owoców.
  • Ten koktajl jest idealną, zdrową przekąską między posiłkami.

Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj „Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy „okiem dietetyka”.

o


smoothie jarmużowe:


  • garść jarmużu (ok. 50g)
  • 2 dojrzałe banany
  • 1/2 całej cytryny obranej ze skórki
  • 2 łyżki całego siemienia lnianego
  • 1 szklanka wody wysokomineralizowanej ( u mnie Staropolanka 2000)

Smacznego!

Diana

Komentarze

  1. całe siemie lniane? zawsze słyszę że tylko rozdrobnione jest w pełni przyswajalne 😡

  2. Prawdziwa bomba witaminowa 🙂
    W wolnej chwili zapraszam do mnie https://smilingshrimp.blogspot.com

  3. Ten przepis dałaś nam Diano na spotkaniu w Bibliotece Publicznej we Wrocławiu. Stosuję go bardzo często jako świetny, naturalny środek na włosy. Po miesiącu czasu nie tylko wzrasta poziom hemoglobiny, ale także przestają wypadać włosy. Nie trzeba stosować żadnych środków na porost włosów, których często skuteczność jest wątpliwa.

    • Świetnie 😉 Bardzo się cieszę, że moja podpowiedź pomogła. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  4. Chyba własnie powstało nowe śniadanie, zwłaszcza po bieganiu <3
    Dzięki za pomysł z dorzucaniem siemienia do smoothies, sama na to nie wpadłam, a ciągle zapominam kupić młynek do kawy.

  5. Mogę przy tej okazji spytać o to, jak ma się łączenie owoców z innymi składnikami do trawienia? Słyszałam, że owoce fermentują, jeżeli nie mają „wolnej drogi” w układzie pokarmowym i że należy je jeść na pół godziny przed posiłkiem i na trzy godziny po. Czy to jest prawda? Uwielbiam owoce, jestem weganką, ale z trawieniem mam często problemy, więc nie wiem, czy mogę sobie pozwalać na np. takie smoothie.

Dodaj komentarz