Zawijańce z ciasta francuskiego

Dzisiaj przepis na szybkie, ale bardzo smaczne danie. Zawijańce z ciasta francuskiego z farszem z pora, pieczarek, pietruszki i granulatu sojowego. Są bardzo syte, idealne na kolację po długim, zimnym dniu. Świetnie pasują z chrupiącymi i soczystymi sałatkami.

Zachęcam Was do spróbowania, a ja tymczasem idę sobie zrobić kubek ciepłej herbaty i nadal będę się zastanawiać, czemu wyżynające się ósemki muszą tak bardzo boleć.

Zawijańce z ciasta francuskiego

Servings

4

servings
Prep time

30

min.
Cooking time

40

min.
Calories

300

kcal

Składniki

  • 1 rulon ciasta francuskiego

  •  1 por

  •  2 duże korzenie pietruszki

  •  50 g granulatu sojowego

  •  6 pieczarek

  •  1 łyżeczka mielonego siemienia lnianego

  • 1 łyżeczka musztardy

  • 2 łyżka oliwy

  • 1 łyżka jasnego sosu sojowego

  • 2 ząbki czosnku

  • sól, pieprz

Sposób przygotowania

  • Granulat sojowy zalewamy wrzątkiem wg instrukcji na opakowaniu i czekamy, aż zmięknie.
  • W międzyczasie przygotowujemy pora – odkrawamy twarde, zielone liście, nakrajamy go od góry i płuczemy dokładnie pod wodą.
  • Pokrojonego drobno pora smażymy na oliwie w głębokiej patelni/rondlu i kiedy już się zeszkli i puści wodę dorzucamy na ogień obraną i drobno pokrojoną pietruszkę, pieczarki i odsączony granulat.
  • Całość smażymy, aż odparuje większość wody. Na koniec dodajemy mielony len, musztardę, sos sojowy, przeciśnięte ząbki czosnku, sól i pieprz. Rondel zdejmujemy z ognia i czekamy, aż farsz przestygnie.
  • Ciasto francuskie rozwijamy, następnie na całości rozkładamy jednolicie zimny (!) farsz. Ja oczywiście zapomniałam, że przy styczności z gorącym ciasto francuskie się zaczyna topić i rozpadać, więc miałam chwilowy alarm. Na szczęście szybka interwencja Krzyśka i wspólne próby uratowały danie 🙂
  • Ciasto zwijamy wzdłuż krótszej krawędzi w rulono-roladę i następnie tniemy ją na 3-cm kawałki. Zawijańce rozkładamy na papierze do pieczenia i pieczemy przez ok 20 minut w 200 stopniach.
  • Ja danie podałam z sałatką z surowego kalafiora, cebuli, pomidora, kiełków rzodkiewki i sosem vinegret.

Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj „Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy „okiem dietetyka”.


Smacznego! Diana

Dodaj komentarz