Wegański likier czekoladowy

Dzisiaj przepis, jakiego nigdy wcześniej tu nie było, czyli na alkohol 😉 I do tego, na jaki alkohol! Nie jest on ani zdrowy, ani dietetyczny. Jest za to przepyszny i podbije serce każdego czekoladoholika.

Pierwszy raz piłam go u swojej cioteczki i od czasu poznania składu, stale chodziło mi po głowie, żeby zrobić kiedyś jego wegańską wersję. I ostatnio miałam idealną do tego okazję: typowo babski wieczór integracyjny. I tu mała uwaga, jeśli ja piłam ten likier w towarzystwie 6 przyszłych dietetyków i żadna z nas nie miała nawet krztynki wyrzutów sumienia, to wy też nie powinniście ich mieć 😛 Raz na jakiś czas trzeba zrobić sobie samemu taką przyjemność 😉

A co do samego likieru: jest oczywiście bardzo czekoladowy i czuć w nim też smak kokosa. Jeśli dobrze go schłodzicie, będzie konsystencji kremu, który można jeść łyżeczką.

Jest to fantastyczny pomysł na prezent, dodatek do deserów albo na taką gwiazdę wieczoru, którą przynosimy ze sobą na imprezę, na której chcemy trochę porozpieszczać wszystkich wokół nas 🙂

Wegański likier czekoladowy

Porcje

20

kieliszków
Przygotowanie

20

min.
Kaloryczność

160

kcal

Cały przepis pozwala na przygotowanie około 1 litra nalewki. Kaloryczność 1 kieliszka (ok. 50ml) uwzględnia wszystkie poniższe składniki.

Składniki

  • 1 puszka mleka kokosowego

  • 2 tabliczki czekolady gorzkiej

  • 2 łyżki cukru waniliowego

  • dodatkowo, jeśli lubicie bardzo słodkie słodkości, można dodać 3-4 łyżki cukru

  • 500 ml wódki

  • 1/2 łyżeczki cynamonu

Sposób przygotowania

  • Mleko przelewamy (albo wyskrobujemy) z puszki do rondelka i podgrzewamy na małym ogniu. Kiedy będzie bardzo ciepłe i płynne, ściągamy rondel z ognia i dodajemy pokruszoną czekoladę.
  • Cały czas mieszamy wszystko łyżką albo trzepaczką, aż powstanie idealnie gładka, lśniąca i lejąca masa czekoladowa. Jeśli czekolada się słabo rozpuszcza, postawcie rondelek jeszcze na chwilę na gaz (dosłownie kilkanaście sekund) i ponownie spróbujcie ją rozmieszać.
  • Na koniec dodajemy cukier waniliowy, cynamon (i ewentualnie do smaku dosładzamy cukrem).
  • Kiedy czekolada lekko ostygnie (będzie ciepła, ale nie będzie parzyć), dodajemy alkohol małymi porcjami po ok. 100 ml i za każdym razem dokładnie mieszamy, obserwując, czy likier jest gładki i jednolity.
  • Finito 🙂 Likier przelewamy na butelki i chłodzimy w lodówce co najmniej 2 godziny. Tutaj ważna informacja: likier smakuje najlepiej, jeśli ma czas się “przegryźć”, czyli warto mu dać na to przynajmniej kilka dni, a najlepiej ze 2 tygodnie.
  • Dodatkowa informacja: im likier jest “młodszy” i chłodniejszy, tym jest bardziej gęsty. Po 2 tygodniach leżakowania likier nabiera płynnej konsystencji pomimo chłodnej temperatury.

Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj „Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy „okiem dietetyka”.


Smacznego! Diana

Komentarze

  1. Mi tak zastygł w butelce w lodówce, że nie dało się go wydobyć nawet po ogrzaniu 🙁

  2. Mam takie pytanko techniczne… wyszedł mi budyń, nie likier 😛 Co zrobiłam źle ? 😛

  3. czy do takiego likieru można dodać wódkę smakową?

  4. Kurczę, mam do takich rzeczy słabość. A na zdjęciach wygląda tak wspaniale… no rozpływam się na sam widok 🙂

  5. Akurat mam w domu kilka tabliczek gorzkiej czekolady 90%, btw wegańskiej. Ten przepis to przeznaczenie. Nie lubię alkoholu i rzadko piję mocniejszy, ale czuję, że to będzie przepyszne! 🙂

  6. Warto pisać gramatury – ‘puszka’ może mieć różną pojemność w zależności od producenta.

  7. Na święta robiłam likier kawowy, również z mleka kokosowego – wyszedł pyszny. A teraz czas na Twój czekoladowy, wygląda znakomicie;)

Dodaj komentarz