wegańskie bourguignon

Tofu (a’la boeuf) bourguignon

Kto tutaj oglądał Julie&Julia? To jeden z moich ukochanych filmów. Kiedy dostałam pod choinkę garnek żeliwny, pierwsza potrawa, która mi się z nim skojarzyła to Boeuf Bourguignon, czyli wołowina po burgundzku. Nie brzmi specjalnie wegańsko, prawda ? ;D 

Stwierdziłam, że muszę spróbować zweganizować tą potrawę. Przez chwilę tylko zastanawiałam się, czy to nie świętokradztwo tak modyfikować tradycyjne danie kuchni francuskiej. Na szczęście tylko chwilę, ponieważ ciekawość wygrała i postanowiłam zaryzykować.

Efekt? Niesamowity! Podczas gotowania czułam się co najmniej jak odkrywca nowych lądów. Danie przerosło moje najśmielsze oczekiwania – jest niesamowicie przepyszne i aromatyczne.

Tradycyjna kuchnia francuska w wersji wegańskiej? Czemu nie. Jeśli ja dałam radę i Wy możecie.

Tofu (a’la boeuf) bourguignon

Porcje
Przygotwaniemin.
Gotowaniemin.
Kaloriekcal

Składniki

  • 1 kostka tofu wędzonego (ja użyłam tofu BIO Polsoi)

  • 2 kostki tofu naturalnego (u mnie nadal tofu BIO Polsoi)

  • 4  łyżki oliwy

  • 2 łyżki mąki

  • 1 cebula

  • 3 ząbki czosnku

  • 3 marchewki

  • 2 szklanki czerwonego, wytrawnego wina

  • 2 szklanki bulionu warzywnego

  • 1/2 pęczka natki pietruszki (ok 4 łodyżek)

  • 1 łyżeczka tymianku

  • 2 liście laurowe

  • 3 kulki ziela angielskiego

  • 1 łyżeczka soli

  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego

  • 450 g małych pieczarek

  • 20 małych cebulek marynowanych

Sposób przygotowania

  • Piekarnik nastawiamy na 160 stopni.
  • Tofu wędzone kroimy w drobną kostkę (ma imitować skwarki), a tofu naturalne w duże kawałki (kostkę kroiłam na 8 części).
  • Tofu wędzone smażymy z cebulą na oliwie w garnku żeliwnym (jeśli nie macie, to smażcie na patelni, a całość można upiec w naczyniu żaroodpornym z przykrywką).
  • Smażymy długo i na średnim ogniu – tofu musi stać się chrupiące na brzegach, a cebula ma mieć lekko brązowy kolor.
  • Kolejnym krokiem powinno być wyłowienie tofu i cebuli i na pozostałym tłuszczu usmażenie kawałków tofu naturalnego. Ja postanowiłam zrobić trochę inaczej – pozostały tłuszcz zlałam na patelnię i teflonową i na niej usmażyłam kostki tofu tak, żeby na każdej stronie idealnie się zezłociły.
  • Następnie przesypujemy zawartość patelni do garnka, dosypujemy do środka 2 łyżki mąki, zamykamy całość przykrywką i trzęsiemy garnkiem, żeby mąka idealnie pokryła kawałki tofu i cebuli w środku.
  • Zdejmujemy pokrywkę i dodajemy praktycznie większość składników: pokrojoną w talarki marchewkę, obrane i rozgniecione ząbki czosnku, posiekaną pietruszkę, tymianek, ziele angielskie, liście laurowe, łyżeczkę soli i całość zalewamy winem i bulionem.
  • Zawartość garnka mieszamy lekko, nakładamy pokrywkę i wstawiamy do piekarnika na ok 1,5-2 godzin. Warto w międzyczasie zajrzeć do środka, ponieważ każdy piekarnik ma swoje dziwne przywary i szkoda by było przypalić taką smaczną potrawę 🙂
  • Na pół godziny przed wyjęciem garnka myjemy pieczarki, obsmażamy je na dużej patelni (z dodatkiem soli i tymianku), żeby odparować z nich większość wody, następnie dodajemy razem z cebulkami do środka garnka, lekko mieszamy, przykrywamy pokrywkę i wrzucamy z powrotem do piekarnika.
  • To danie najlepiej podawać na gorąco, od razu po wyjęciu z pieca. Idealnie wygląda posypane świeżą pietruszką i podane z czerwonym winem i bagietką 🙂

Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj „Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy „okiem dietetyka”.


Smacznego, Diana

Komentarze

  1. Wygląda niesamowicie apetycznie 🙂

  2. Zrobiłam i jest pyszne! 🙂 Nie podałaś tylko w przepisie kiedy dodać koncentrat pomidorowy 😉

  3. Piękne! A z tofu od Sunfood też wyjdzie? Raczej to używam, takie bardziej naturalne moim zdaniem.

  4. Rewelacja!!! Przepis absolutnie genialny, dzięki :)). Danie wyszło przepyszne. Jedyna modyfikacja, którą zrobiłam, to dodanie do “skwarek” sosu Liquid Smoke dla pogłębienia wędzonego aromatu. Pycha!!!!

Dodaj komentarz