Tagliatelle z cukinii

Tagliatelle z cukinii z bakłażanowymi pulpecikami

Tagliatelle z cukinii postanowiłam podać na ciepło. Towarzyszący mu sos pomidorowy jest wykonany z minimalnej ilości składników. No szczerze mówiąc, prawie z samych pomidorów. Nie chciałam go w żaden sposób udziwniać i komplikować, ponieważ smak pomidorów jest teraz tak idealny, skoncentrowany i przepełniony słońcem, że nie chciałam, żeby cokolwiek z nim konkurowało. Do tego podałam przepyszne kotlety z bakłażana. Zrobiłam je z przepisu, który przetestowałam i zmodyfikowałam już na milion sposobów, i jak zwykle mnie nie zawiódł.

Wiecie co? Jak Wam teraz opisuję to danie, to znowu narobiłam sobie na nie smaka. Całe szczęście mam jeszcze jedną 3-kilogramową cukinię w domu 😀

Tagliatelle z cukinii z bakłażanowymi pulpecikami

Porcje
Przygotwaniemin.
Gotowaniemin.
Kaloriekcal

Składniki

  • Na tagliatelle w sosie pomidorowym:
  • 500 g cukinii (tak na 2 osoby, świetnie spisuje się duża, lekko przerośnięta cukinia)

  • 1 kg dojrzałych pomidorów

  • 1 marchewka

  • 2 ząbki czosnku

  • 1 łyżka oliwy z oliwek

  • garść świeżej bazylii

  • 1 gałązka rozmarynu

  • pieprz

  • sól

  • Na pulpety:
  • 1 spory bakłażan

  • 5 łyżek nasion słonecznika

  • 2 łyżki oliwy

  • 2 ząbki czosnku

  • 2 łyżki sosu sojowego

  • 4 łyżki bułki tartej

  • sól

Sposób przygotowania

  • Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Myjemy bakłażana, kroimy go na pół, wierzch smarujemy oliwą, posypujemy solą i wstawiamy do pieczenia na pół godziny.
  • Pomidory myjemy, wycinamy gniazda, kroimy w ćwiartki i wrzucamy do blendera z obraną i pokrojoną marchewką, czosnkiem, oliwą i 1/2 szklanki wody. Całość blendujemy na gładko i przelewamy do rondla.
  • Dodajemy przyprawy, liście bazylii i rozmaryn, całość gotujemy na małym ogniu minimum 10 minut. Jeśli pod koniec gotowania sos będzie za rzadki, należy odkryć pokrywkę i pozwolić mu chwilę odparować. Na koniec doprawiamy sos solą i ewentualnie pieprzem.
  • Upieczonego bakłażana rozdrabniamy mocno za pomocą blendera (nie warto go blendować na gładko, bo pulpet będzie miał nieciekawą konsystencję). Następnie dodajemy sprażone na patelni ziarna słonecznika, przeciśnięty przez praskę czosnek, sos sojowy i bułkę tartą. Masę doprawiamy do smaku i odstawiamy na 10 minut do lodówki, żeby bułka wchłonęła wodę. Po tym czasie formujemy w rękach pulpety i obsmażamy je na patelni z obu stron.
  • Tagliatelle z cukinii najłatwiej jest zrobić za pomocą obieraczki do warzyw. Jeśli macie małą, młodą cukinię, przekrójcie ją wzdłuż na pół i “obierajcie” tak, aby powstały długie, cienkie plastry warzywa. Ja miałam bardzo dużą, przerośniętą już cukinię, więc pokroiłam ją w 1-1,5cm talarki, a następnie każdy talarek obierałam obieraczką tak, że powstawały mi idealne, baaardzo długie wstążki warzywnego tagliatelle.
  • Taki “makaron” można jeść na surowo. Ja jednak nie przepadam za dziwnym, lepkim sokiem, który wydziela cukinia podczas krojenia, dlatego swoje tagliatelle sparzyłam przez 2 minuty w osolonym wrzątku, następnie je odcedziłam i zaserwowałam na ciepło, posypane natką pietruszki 🙂

Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj „Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy „okiem dietetyka”.


Smacznego, Diana

Komentarze

  1. Najbardziej zaciekawiły mnie te pulpety z bakłażana. Akurat mam w domu, więc może dziś lub jutro zrobię, bo wygląda bardzo apetycznie. 🙂

  2. O, idealny przepis dla mnie – miłośniczki cukinii i bakłażana 🙂 Muszę go wypróbować!

  3. Dzisiaj zrobiłam pulpety;). Trochę się rozpadały ale dały radę, smaczne;)

  4. Od chwili kiedy to przygotowałem Partnerce po raz pierwszy jest to teraz Nasz przysmak serwowany co jakiś czas 🙂

Dodaj komentarz