pieczone jabłka

Świąteczne pieczone jabłka

Witam Was na blogu już w świątecznej atmosferze.  Dzisiaj przedstawiam najszybszy, pachnący świętami deser, jaki można zrobić 🙂 Kiedy nie miałam w ogóle czasu na gotowanie, a chciałam kogoś ugościć, to była moja tajna broń. 5 minut na przygotowanie, 15 minut w piecu i 10 minut błogiego mlaskania i oblizywania palców gwarantowane 😉 O czym mówię? Pieczone jabłka z gorącym, piernikowym musem kakaowym z powideł śliwkowych. Deser można przygotować w wersji “+18” i dodać do niego orzechówki.

Czas ostatnio mi leci niesamowicie szybko, ale cieszę się, że na tyle poukładałam całą swoją pracę, że mogę znowu zająć się gotowaniem i szykowaniem przepisów. Ostatnie kilka miesięcy minęło mi pod znakiem potraw jednogarnkowych i monotonnego jedzenia (niestety!). Uwierzcie mi, teraz mam ogromną ochotę zamknąć się w kuchni i gotować. Dużo, długo i z pasją 😉 I właśnie w nadchodzącym okresie przedświątecznym mam zamiar dać upust swoim kulinarnym siłom 🙂

Świąteczne pieczone jabłka

Porcje
Przygotwaniemin.
Gotowaniemin.
Kaloriekcal

Składniki

  • 4 średniej wielkości jabłka (ja użyłam szarą renetę)

  • 120 g powideł śliwkowych

  • 2 czubate łyżki kakao

  • 2 łyżki suszonej żurawiny

  • garść orzechów włoskich

  • 1/2 pomarańczy (skórka i sok) lub w wersji dla dorosłych 50 g orzechówki

  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika bez cukru

Sposób przygotowania

  • Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Jabłka myjemy, pomarańczę sparzamy wrzątkiem.
  • Jabłkom odcinamy “czapeczki”, drążymy gniazda za pomocą małego nożyka lub ostrej łyżki.
  • W miseczce mieszamy wszystkie składniki nadzienia: powidła, kakao, żurawinę, orzechy, sok z połowy pomarańczy i startą skórkę (lub orzechówkę albo inny aromatyczny alkohol) oraz ulubioną przyprawę do piernika.
  • Za pomocą łyżki nakładamy nadzienie do wydrążonych jabłek, nakrywamy je wcześniej odciętymi częściami z ogonkami.
  • Owoce wykładamy na blaszkę lub do naczynia żaroodpornego i pieczemy w piekarniku około 15-20 minut.
    Jabłka podajemy na gorąco, prosto z pieca.

Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj „Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy „okiem dietetyka”.


Smacznego, Diana

Dodaj komentarz