Półrazowe, pomarańczowe ciasto korzenne

Kto mnie obserwuje na Instagramie, ten zna historię z pięknymi, liściastymi i inspirującymi mandarynkami ^_^ Tak niewiele mi czasami trzeba, żebym zasuwała, co sił w nogach do kuchni i cała (przepraszam za słowo) podjarana rzuciła się do gotowania 🙂 Mandarynki podziałały na mnie bardzo twórczo i jakoś zupełnie przez przypadek i bez większego wysiłku, udało mi się zrobić przepyszne ciasto. Co prawda bazę do niego zaczerpnęłam z innego, już wstawionego na bloga przepisu, ale uważam, że to całkiem naturalne. Jeśli mam sprawdzony przepis na ciasto o konkretnej konsystencji, często wykorzystuję go kilkukrotnie, modyfikując tylko sposób wykorzystania albo użyte dodatki. Was też namawiam do takiego korzystania z ulubionych przepisów – zmniejsza to ryzyko wpadania na przepisy-niewypały 🙂

Składniki (2 porcje):

  • 2 i 1/2 szklanki mąki (1,5 szklanki mąki pszennej tortowej, 1 szklanka mąki żytniej razowej)
  • 1 szklanka cukru
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/2 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1/2 łyżeczka mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • cała pomarańcza
  • 1/2 szklanki soku z wyciśniętej pomarańczy lub mandarynek
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 1 i 1/2 szklanki mleka roślinnego


Wszystkie sypkie składniki mieszamy w dużej misce (mąka, cukier, soda, proszek do pieczenia, przyprawy). Pomarańczę dobrze wyparzamy pod wrzątkiem i ścieramy skórkę za pomocą tarki o bardzo drobnych oczkach i dorzucamy do miski. Następnie dolewamy pozostałe składniki mokre i mieszamy ciasto łyżką, aż będzie jednolite.
Masę przelewamy do formy (tortowej, lub keksówki). Na jej wierz układamy plastry obranej i pokrojonej pomarańczy. Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez godzinę.
Ciasto fantastycznie nadaje się do przełożenia dobrymi powidłami. Cytrusowe będą oczywiście idealne 🙂


Smacznego!
Diana

Komentarze

  1. A jak użyję tylko zwykłej mąki to też wyjdzie?

Dodaj komentarz