Makaron w sosie dyniowym

Makaron z sosem dyniowym

Dzisiejszy makaron z sosem dyniowym podpada pod moją ulubioną kategorię przepisów pt. “wrzuć wszystkie składniki do blendera i nawet bez podgrzewania podaj do jedzenia, a przy okazji przemyć sporo warzyw”.

Ten sos robię bardzo często. W sumie tak często, jak tylko nawinie mi się pod rękę jakaś dynia. Jest prościutki w wykonaniu, a składniki do przygotowania praktycznie zawsze mam w lodówce (jakie półprodukty i przyprawy się przydają w codziennej kuchni roślinnej, znajdziecie TUTAJ).

Najbardziej mi smakuje z makaronem białkowym (z czerwonej soczewicy lub ciecierzycy) i furą blaszowanego jarmużu. Ale ten sos świetnie też pasuje do kaszotta, zapiekanek makaronowych i daniach opartych na pieczonych ziemniakach.

Kto próbował go u mnie w domu, ten zawsze się dopytywał o przepis 🙂

Makaron z sosem dyniowym

Porcje

4

Przygotowanie

30

min.
Gotowanie

20

min.
Kaloryczność

500

kcal

Cały przepis pozwala przygotować około 4 porcje. 1 porcja sosu zawiera ok. 100 kcal. Pełen posiłek, razem z makaronem i blanszowanym jarmużem ma ok. 500kcal.

Składniki

  • 400g pieczonej lub ugotowanej na parze dyni

  • 200-250ml bulionu warzywnego

  • ząbek czosnku

  • 2 łyżki sosu sojowego

  • 3 łyżki płatków drożdżowych

  • 1 czubata łyżka masła orzechowego

  • 2 łyżki gęstego mleka kokosowego

  • 1/2 łyżeczki papryki wędzonej

  • 1 łyżeczka papryki ostrej

  • 1 łyżeczka musztardy deliaktesowej lub Dijon

  • Moje dodatki do sosu (na 1 porcję):
  • 100g makaronu z soczewicy

  • 150g jarmużu

  • tofu wędzone podsmażone w “skwarki” albo prażone pestki dyni

Sposób przygotowania

  • Dynię przekrój na pół, wyczyść z pestek, połóż na blaszce z papierem do pieczenia i piecz przez około 30 minut*. Jeśli nie masz dostępu do świeżej dyni, użyj tej mrożonej.
  • Dynię przełóż do blendera kielichowego lub wysokiego naczynia, dodaj masło orzechowe, mleko kokosowe i wszystkie przyprawy. Całość zacznij blendować, powoli dolewając bulionu** – sos powinien mieć gęstość śmietany. Uwaga! Jeśli używasz dyni gotowanej, a nie pieczonej, zacznij od dodania połowy bulionu i dolej więcej jedynie, jeśli konsystencja będzie za gęsta. Całość blenduj na wysokich obrotach do powstania bardzo gładkiej konsystencji. Na koniec sos dopraw do smaku solą.
  • W międzyczasie ugotuj makaron strączkowy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, wymieszaj z sosem (jeśli zrobił się chłodny, podgrzej go w rondelku).
  • Taki makaron najbardziej lubię podać z furą zblanszowanego jarmużu. Jarmuż myję i dokładnie osuszam (nie może być mokry!), a następnie wrzucam na mocno rozgrzaną patelnią z małym dodatkiem oliwy i soli. Całość smażę na najwiekszym ogniu przez niecałe 5 minut. Na koniec zieleninę skrapiam sokiem z cytryny. W tej postaci jestem w stanie zjeść paczkę jarmużu w każdym rozmiarze.

Okiem dietetyka

  • Ten posiłek składa się głównie z produktów niskoprzetworzonych, ma sporo wartości odżywczych i dobry stosunek kaloryczności do nasycenia – jedz go intuicyjnie (bez potrzeby ograniczania ilości) i przyrządzaj tak często, jak masz na to ochotę.
  • 1 porcja z tego przepisu stanowi pełnowartościowy posiłek, wnoszący źródła węglowodanów, białka, zdrowych tłuszczów i sporej ilości warzyw.

* Dokładną instrukcję jak piec dynię znajdziesz w moim wpisie na Instagramie.

** Nie masz czasu gotować swojego wywaru? Przeczytaj mój wpis o fajnych koncentratach warzywnych bulionów. Tak, takie istnieją i nie jest niczym strasznym korzystanie z nich.


Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj “Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy “okiem dietetyka”.



Spodobał Ci się przepis “Makaron z sosem dyniowym”? Szukasz innych przepisów na zdrowe sosy i szybkie dania makaronowe? Stanowczo sprawdź przynajmniej jeden z tych: wegański sos serowy, aksamitny sos szpinakowy z fasoli, najprostsze pesto pomidorowe.


Na zdrowie!
Diana

Komentarze

  1. Nie robiłam nigdy podobnego dania, a chętnie spróbuję. Dynia do tej pory nie była mi bliska

    • Bardzo zachęcam. Sosy na bazie warzyw potrafią być przepyszne. Ostatnio robiłam podobny sos, ale jako bazę wykorzystałam ugotowaną włoszczyznę (taka z mrożonki).

Dodaj komentarz