Kuskus ze śliwkami i pikantnym tofu

Sezon na śliwki w pełni, czas je wykorzystać w jakimś słonym daniu. Takie połączenie już od dawna chodziło mi po głowie. Dzisiejszy przepis powstał jak zdecydowana większość na tym blogu- przez konfrontację tego, na co mam ochotę, z tym, co akurat mam w lodówce 😛 I powstało coś bardzo zacnego.

Kuskus jest delikatny, pełen aromatów płynących prosto z warzyw i śliwek. Tofu za to jest lekko pikantne, wyraziste w smaku i słodko, słone. Na początku chciałam podać te dwa dania osobno, ale zdecydowałam się je połączyć i uwierzcie mi – to była dobra decyzja 🙂

Kuskus ze śliwkami i pikantnym tofu

Porcje
Przygotwaniemin.
Gotowaniemin.
Kaloriekcal

Składniki

  • Na pikantne tofu:
  • kostka tofu naturalnego (ja użyłam tofu naturalnego bio Polsoi)

  • 1 łyżka miodu lub słodu (np. syropu z agawy)

  • 1 łyżka oliwy

  • 1 łyżeczka papryki słodkiej

  • 2 łyżki jasnego sosu sojowego

  • 2 łyżki płatków drożdżowych

  • 2 ząbki czosnku

  • sól, pieprz

  • Na kuskus:
  • 1/2 szklanki suchego kuskusu

  • 2 łyżki oliwy z oliwek

  • 5 śliwek

  • 1/2 cukinii

  • 200 g pomidorów koktajlowych

  • garść orzechów nerkowca

  • 4 łyżki natki pietruszki

  • 2 łyżki soku z cytryny

  • sól, pieprz

Sposób przygotowania

  • Kuskus przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu.
  • Na dużej patelni (najlepiej woku) rozgrzewamy oliwę i prażymy na niej nerkowce, aż się zarumienią.
  • Następnie dodajemy pokrojoną w kostkę cukinię i przekrojone na pół pomidory koktajlowe.
  • Warzywa smażymy na dużym ogniu przez ok 10 minut, aż puszczą wodę i zmiękną, wtedy dodajemy wydrylowane i pokrojone w ćwiartki śliwki. Całość smażymy jeszcze ok 5 minut.
  • Na koniec dodajemy kuskus, pietruszkę, sok z cytryny, dużo pieprzu i sól, dobrze mieszamy.
  • Tofu rozgniatamy widelcem, jak na tofucznicę. Mieszamy je ze słodem, oliwą i wszystkimi przyprawami. Następnie całość smażymy na rozgrzanej patelni, pozwalając tofu się dobrze przypiec.
  • Tofu podajemy obok kuskusu, lub mieszamy wszystko na chwilę przed podaniem.

Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj „Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy „okiem dietetyka”.


Smacznego! Diana

Dodaj komentarz