Cukinia zapiekana z kremem soczewicowym

Cukinia zapiekana z kremem soczewicowym

Dzisiejszy przepis jest kolejnym przykładem, że bez problemu można połączyć w jednym daniu prostotę, zdrowie i dużo przepyszności 🙂 Cukinia jest zapiekana z aromatycznym kremem na bazie czerwonej soczewicy i połączona z świeżym, soczystym smakiem dojrzałych pomidorów. Takie obiady mogłabym jeść codziennie.

Macie już dość moich przepisów wykorzystujących cukinię i pomidory?
Jeśli tak, to trudno 😛 Ja akurat uwielbiam te warzywa i teraz, w środku sierpnia, stanowią dla mnie podstawę diety. Po pierwsze kocham ich smak, a po drugie już się boję (nie tak dalekiej) przyszłości, w której w sklepach dostępne będą jedynie ich niedojrzałe imitacje, pozbawione smaku i zapachu.

Cukinia zapiekana z kremem soczewicowym

Porcje
Przygotwaniemin.
Gotowaniemin.
Kaloriekcal

Składniki

  • niecały kilogram cukinii (moja była już przerośnięta i ciężka, możecie użyć też np. dwóch małych cukinii)

  • 1 szklanka soczewicy czerwonej

  • 2 łyżki oliwy

  • 1 cebula

  • 2 ząbki czosnku

  • 2 łyżki sosu sojowego

  • 2 łyżki płatków drożdżowych

  • 1/4 łyżeczki papryki wędzonej

  • dodatkowo (0,5 kg pomidorów, 5 łyżek pestek dyni, garść liści bazylii,  oliwa i papryka chili)

Sposób przygotowania

  • Soczewicę gotujemy w 2 szklankach wody, do miękkości. Cebulę obieramy, kroimy w kostkę i smażymy na oliwie do zeszklenia, pod koniec dodając przeciśnięty przez praskę czosnek.
  • Soczewicę i podsmażoną cebulę przekładamy do wysokiego naczynia, dodajemy sos sojowy, płatki drożdżowe i paprykę wędzoną. Całość blendujemy do uzyskania gładkiej, jednolitej pasty. Jeśli trzeba, doprawiamy ją solą.
  • Jeśli macie dużą cukinię, kroimy ją na talarki o średnicy ok. 1,5cm. Jeśli macie małe, młode cukinie, przecinamy je wzdłuż na pół i lekko wydrążamy z miąższu (można go później dodać do zupy, podsmażyć z tofucznicą, czy nawet zblendować z gotowym kremem z soczewicy).
  • Nakładamy grubą warstwę kremu na kawałki cukinii, a następnie wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na pół godziny.
  • W międzyczasie kroimy pomidory i mieszamy je z łyżką oliwy, świeżą bazylią, sprażonymi na suchej patelni pestkami dyni i ewentualnie z posiekanym chili.
  • Pod koniec pieczenia sprawdzamy widelcem, czy cukinia jest miękka. Jeśli tak, podajemy ją na gorąco, posypaną świeżymi pomidorami.
    U mnie całości obiadu dopełniły pieczone ziemniaki.

Zastanawiasz się skąd dlaczego udzielam takich, a nie innych porad? Przeczytaj „Przewodnik o blogu” i poznaj zasady, które są fundamentem zamieszczanych przeze mnie przepisów i komentarzy „okiem dietetyka”.


Smacznego, Diana

Komentarze

  1. Jakie kolorowe i super zdrowe danie. Idealne na przekąskę. Muszę wypróbować!
    Zapraszam do siebie. 🙂 https://jaglusia.wordpress.com/

  2. Nie lubię cukinii ale to danie sprawiło że pochłonęłam wszystko i jeszcze dokładkę też bym z chęcią wtrąbiła?

Dodaj komentarz